Jak żyć długo
Zauważyłem, że o tym filmie często opowiadam. A ludzie chętnie słuchają. Doszedłem więc do wniosku, iż tutaj też podzielę się swoimi wrażeniami.
Otóż jest na Ziemi pięć miejsc, w których większa liczba ludzi niż gdzie indziej dożywa stu lat (a nawet więcej). To Okinawa w południowej Japonii, obszar na Sardynii we Włoszech, wyspa Ikaria w Grecji, półwysep Nicoya w Kostaryce i miasto Loma Linda w USA. Naukowcy, opisując je, brali do ręki fizyczną mapę i zakreślali te miejsca niebieskim kolorem. Od tego wzięła się nazwa „niebieskie strefy”.
Dan Buettner w miniserialu „Żyć 100 lat: tajemnice niebieskich stref”, dostępnym na Netfliksie, ruszył śladem tych wyjątkowych obszarów. Już na wstępie mówi „Trzeba nauczyć się jak żyć”.
We wszystkich tych miejscach podobne rzeczy prowadzą do długowieczności. Wszędzie ludzie prowadzą energiczne, aktywne i szczęśliwe życie. I wcale się nie starają.
Chcę tu opowiedzieć właśnie o tych wspólnych cechach. Mam nadzieję, że moje wnioski się przydadzą.
Otóż w niebieskich strefach ludzie są aktywni fizycznie. Na Okinawie np. siadają na macie i z tego względu, chcąc nie chcąc, ćwiczą wiele razy dziennie. Wioska w Sardynii, gdzie ludzie żyją dłużej, położona jest na górzystym terenie. Idąc na spacer, ludzie muszą więc wędrować w górę lub w dół. W Loma Linda mieszkańcy z kolei zapisują się do grup tanecznych. Robią to, bo lubią, a nie dlatego, aby dbać o ciało.
Mieszkańcy niebieskich stref spożywają też dużo warzyw. I raczej się nie najadają. Na Okinawie jest nawet powiedzonko, że trzeba przestać jeść, gdy jest się najedzonym w 80 proc. Na Sardynii, owszem, spożywają dużo węglowodanów, ale są to szczególne węglowodany. Otóż pieczywo jest robione na zakwasie.
We wszystkich tych miejscach ludzie są religijni. Ale wyznają różne religie. Loma Linda to społeczność adwentystów dnia siódmego. Na Sardynii dominuje katolicyzm. Na Ikarii – prawosławie. A na Okinawie z kolei ludzie oddają hołd zmarłym przodkom. Wydaje się, że, niezależnie od religii, ludzie wierzący spotykają się, rozmawiają, śmieją się. Nawet na starość prowadzą więc aktywne życie.
Dan Buettner postanowił więc zmienić zasady życia w jednym z miasteczek w USA, gdzie ludzie średnio żyją krócej niż w Loma Linda. Na jego życzenie przebudowano tam centrum tak, że ludzie musieli potem wędrować do niego na piechotę, a nie jeździć samochodem. I to zadziałało!
Warto obejrzeć ten miniserial i potem wprowadzić w życie te zasady, których się dzięki niemu nauczymy.

Komentarze